Przyjęcia dla dzieci pod chmurką - inspiracje

Letnie miesiące to doskonała okazja, by przenieść spotkania w gronie rodziny i przyjaciół na zewnątrz. W tym także przyjęcia urodzinowe naszych dzieci. Jest jeszcze czas, żeby cieszyć się cudowną letnią aurą. Jeśli marzy Wam się impreza urodzinowa pod chmurką, dziś podpowiadam, jak ją zorganizować. :)


Co roku urodziny Hani, z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, wyprawiamy będąc w Polsce - dla Jej przyjaciół z polskiego, wiejskiego podwórka. :) To zdjęcie powyżej, to pamiątka po zeszłorocznej imprezie, która odbyła się na naszym podwórku.

Co prawda, pierwszą połowę sierpnia mamy już za sobą, ale przy dobrych wiatrach urzędować w ogrodzie można jeszcze prawie cały wrzesień.

SCENERIA I DEKORACJE
Zróbcie użytek z otoczenia i natury. Wykorzystajcie rosnące na podwórku drzewa - powieście na nich papierowe kule i lampiony, rozwieście proporczyki i świetlne girlandy. Tak modne teraz namioty można zrobić, przewieszając kawałek materiału przez długi konar drzewa.
To propozycja dla właścicieli choćby kawałka ogrodu. A co z pozostałymi? W Londynie widziałam nie raz przyjęcia dla dzieci organizowane przez rodziców w parkach. Można? Można!







Jako niskie stoliki wykorzystajcie drewniane skrzynki na owoce, palety, pieńki albo... snopki ze słomą. :) Rozłóżcie wokół nich poduszki, koce, chodniczki - staną się siedziskami.






MENU
Najprostsze. Owoce, ale zaserwowane w cieszący oko sposób. Ulubione przez dzieci babeczki, popcorn, lody, drobne łakocie. Do podania wykorzystajcie kolorowe miseczki albo przystrojone wstążeczkami ozdobne słoiki. U nas zawsze sprawdzają się paluchy serowe (przepis tu) i wafel z masą kajmakową (gotowe arkusze wafla przełożone masą z puszki i pocięte na efektowne romby, szybkie i pyszne). Uroku doda kolorowa papierowa zastawa - wybór jest taki, że można dostać zawrotu głowy.









W CO SIĘ BAWIĆ
Moje zeszłoroczne doświadczenie podpowiada mi, że zostawienie dzieci bez zaplanowanych wcześniej atrakcji i aktywności nie sprawdza się. Myślałam, że będą się cieszyć z faktu, że są wszystkie razem i mogą robić i bawić się tym, co im się żywnie podoba. No to nie. Po początkowej euforii maluchy snuły się po ogrodzie, wędrowały z podwórku do domu (i z powrotem) ze smętnymi minami i mówiły, że się nudzą.
W tej sytuacji pozostaje nam zabawić się w animatorów i przypomnieć kilka zabaw ze swojego dzieciństwa albo przeczesać Internet w poszukiwaniu pomysłów. Świetnie sprawdzają się wszelkie zabawy ruchowe. Jeśli brak Wam weny zaopatrzcie się w książkę "Gry i zabawy z dawnych lat" Katarzyny Piętki. Pisałam o niej tu. Radość dzieci gwarantowana.
Z tych najprostszych zabaw - zawsze sprawdzają się bańki mydlane czy malowanie kredą po chodniku.



               




          źródło


A na koniec hicior - kino letnie pod chmurką. :) Potrzebujemy rzutnika i kawałka prześcieradła. :) Dla mnie bomba! :)






Dajcie znać, czy jakieś pomysły szczególnie przypadły Wam do gustu. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 RYŚKA DOMOWA , Blogger