Mój Londyn

Cześć! Jak Wam mija lipiec? :) U nas zmiana planszy i wyczekiwane wakacje! I choć piszę do Was z Polski, to dziś przewrotnie zapraszam Was jeszcze na chwilę do Londynu.



Tak to już chyba jest, gdy mieszka się w atrakcyjnym turystycznie miejscu. Górale nie chodzą po górach i dziwią się ceprom, co to przemierzają pół Polski tylko po to, by spocić się, zmęczyć i zdobyć Giewont. A będąc ostatnio w Barcelonie, przekonałam się na własnej skórze, że mieszkańcy tego cudownego miasta niekoniecznie wciąż przesiadują na plaży. :)
Podobnie my, mieszkając w jednej z największych stolic europejskich, rzadko bywamy w centrum, by podziwiać most Westministerski czy Pałac Buckingham. Nie spacerujemy po Hyde Parku i nie kręcimy się na London Eye. Czasem wpadniemy na chwilę, najczęściej przejazdem, ale prawda jest taka, że nasze życie toczy się lokalnie, w naszej dzielnicy, oddalonej od serca miasta o jakieś 30 minut metrem.

Pretekstem do wycieczki do centralnego Londynu są najczęściej odwiedziny gości, którzy chcą, a jakże, na własne oczy zobaczyć Big Bena i Westminister Abbey, Tower Bridge czy Trafalgar Square. I wiecie co? Wcale im się nie dziwię! Bo choć drugiego lipca minęło siedem lat, odkąd mieszkam w Londynie i wiele już razy odwiedzałam te miejsca, to nie przestają mnie one zachwycać.

Nie mniej niż za pierwszym razem, gdy w 2008 roku odwiedziłam siostrę mieszkającą w Luton i wyrwałam się na jeden dzień do tego upragnionego Londynu. W ciągu krótkiej wycieczki, oprowadzana przez przyjaciółkę z liceum, Ewelinę, zobaczyłam chyba prawie wszystkie sztandarowe miejsca. Byłam zachwycona. Atmosferą, wspaniałymi zabytkami, po prostu tym, jak piękne jest to miasto.

Po raz kolejny uświadomiłam to sobie przy okazji oprowadzania po Londynie mojego siostrzeńca ciotecznego, Bartka. To miasto pod względem turystycznym jest naprawdę cudowne - ma wspaniałe muzea, przepiękne parki, imponującą architekturę, świetne puby i restauracje.

I chyba już zawsze będę darzyła Londyn sentymentem - tu urodziły się nasze dzieci i tu, póki co, jest nasz dom. A gdy już wrócimy do Polski na dobre, na pewno będę tęsknić.





Jeśli planujecie city break rozważcie Londyn, który jest bardzo przyjazny turystom - mnóstwo miejsc można zwiedzić za darmo! Poniżej lista.

MUZEA I GALERIE SZTUKI
  • National History Museum
  • Science Museum
  • British Museum
  • RAF Museum
  • Victoria & Albert Museum
  • Tate Modern
  • Tate Britain
  • Imperial War Museum
  • Museum of London
  • Museum of Childhood
  • Bank of England Museum
  • National Galery
  • Museum of Docklands
  • Royal Observatory
  • Old Royal Naval College
  • Nationl Portrait Gallery
  • National Maritime Museum
PARKI
  • Hyde Park
  • St. James's Park
  • Regens't Park
  • Richmond Park
  • Green Park
  • Greenwich Park
  • Kensington Gardens
  • Bushy Park
TARGI

  • Portobello Road Market
  • Borough Market
  • Camden Lock Market
  • Camden Market
LONDYN Z WIDOKÓWKI
Sztandarowe miejsca, które są wizytówką Londynu:
  • Westminister Brigde
  • Westminister Abbey (niedzielna msza, można wejść za darmo)
  • Tower Bridge
  • Big Ben (z zewnątrz)
  • Piccadilly Circus
  • Trafalgar Square
  • South Bank
  • St. Paul's Cathedral
  • St. Katherine Docks
  • Houses of Parliament (z zewnątrz)
  • Buckingham Palace (z zewnątrz, zmiana warty)
  • Downing Street
  • Covent Garden
Pozostaje mi tylko zaprosić Was do Londynu i życzyć niezapomnianych wrażeń. Do zobaczenia! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 RYŚKA DOMOWA , Blogger