Mission accomplished! Czyli o tym, jak udało mi się odpocząć

Czasem nam się wydaje, że jeśli chcemy naładować baterie, to tylko i wyłącznie gdzieś  na końcu świata, najlepiej w egzotycznej scenerii: pod palmą, popijając drinka i wylegując się na złocistym piasku.


A ja uważam, że świetnie odpocząć można nawet kilka kilometrów od domu. Bo tak naprawdę nieważne gdzie, ale jak! Ostatnie ferie szkolne spędziliśmy niedaleko od Londynu, na kempingu pod Oxfordem. I choć czasem wydaje mi się, że relaks na wakacjach z dziećmi to "mission: impossible" tym razem naprawdę wróciłam wypoczęta. Jak mi się to udało? Poniżej kilka moich rad

1. ODŁĄCZ SIĘ OD INTERNETU
Zdarza się Wam bezmyślnie przewijać Facebooka albo Instagram? Czytać podrzucane przez kogoś linki do artykułów albo wiadomości, które niczego nie wnoszą? Mnie tak. Jak myślę o tym, ile zdarza mi się chwilami tracić na to czasu, to po pierwsze jest mi strasznie głupio przed sobą (choćby dlatego, że tłukę swoim dzieciom do głowy, jakie niezdrowe i bezproduktywne jest wgapianie się w ekran telefonu, komputera, telewizora etc.), a po drugie jestem zła, że uskuteczniam takie marnotrawstwo. Wakacje to najlepszy powód, żeby się odłączyć i pobyć off-line. Choć zdaję sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach dla wielu z nas to luksus. Jeśli możesz od czasu do czasu sobie na to pozwolić, zrób to. Jaka to ulga! :)

2. RÓB TO, CO SPRAWIA CI PRZYJEMNOŚĆ
Kiedy już wyplączesz się z Sieci, okaże się na inne sprawy zostaje masa czasu. Ja zabrałam ze sobą cały stos gazet i magazynów, które udało mi się przeczytać od deski do deski. I w końcu się wyspałam. Wzięliśmy też ze sobą rowery i dużo czasu spędzaliśmy na świeżym powietrzu.

3. PRZERWIJ RUTYNĘ
Nawet kilkudniowa wycieczka sprzyja zmianie. Dobrze jest uciec od codzienności. U nas dni tygodnia są podobne, bo przecież rytm dnia narzuca nam szkoła. Hanię trzeba odwieźć, a potem odebrać. Do tego zrobić obiad, a potem pójść na plac zabaw. A na wakacjach możemy pospać dłużej, poszwendać się w piżamie i w ogóle robić to, na co mamy ochotę. :) Jeśli zwykle gotujesz obiady, wykup wakacje z wyżywieniem albo "szarpnij się" na obiad w restauracji. A może uwielbiasz gotować, a na co dzień w pośpiechu tracisz tę przyjemność? Na urlopie oddaj się swojej kuchennej pasji! :)

4. NIE SPIESZ SIĘ
Nowe miejsce sprzyja zwiedzaniu, ale spokojnie. Ja miewam zapędy, żeby zaraz spenetrować całą okolicę. I albo kończy się to tym, że pędzimy zamiast się relaksować, albo frustrujemy, że nie udało się zrealizować całego napiętego planu. Spokojnie! :) Zwolnij, ciesz się chwilą, chłoń świat wszystkimi zmysłami.

5. BĄDŹ Z BLISKIMI NAPRAWDĘ BLISKO
Teraz jest czas, żeby gapić się z dzieckiem na żuczka, który dzielnie przedziera się przez trawę, czytać razem książki, zbierać kamyki, liczyć chmury i robić bukiety z  kwiatów na łące. Nie zbywaj dzieci znienawidzonym "zaraz", "za moment", w końcu masz czas, żeby naprawdę z nimi być. :)

Poniżej zdjęcia pt. "W poszukiwaniu wiatru". :) Sobotnie przedpołudnie, gdy wybraliśmy się puszczać latawiec. Nie było łatwo, bo na początku wcale nie chciał latać. A gdy obeszliśmy dookoła jezioro i znaleźliśmy miejsce, gdzie zaczęło porządnie wiać, dzieciom zrobiło się zimno. Dlatego same wyglądają trochę jak latawce, w naszych za dużych swetrach. :) Na szczęście wiatr ich nie porwał! :)



















2 komentarze:

  1. Te Wasze dzieci wyglądają, jakby były z Bullerbyn :-) I zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś. Nie trzeba wyjeżdżać w tropiki, żeby spędzić fajne wakacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Hanka uwielbia "Bullerbyn", więc może stylówa zamierzona ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 RYŚKA DOMOWA , Blogger