Rowerem nad rzeką Wey

Mówiłam Wam już, że uwielbiam maj? :) I choć zieleń oszałamia, to jakoś niskie temperatury tej wiosny już nie za bardzo. Ale... Ale trafiła nam się cudowna niedziela, obfitująca w ciepło, słońce, zieloność, rzekę i... rowery! 


Co w naszej "dzieciowej" sytuacji nie jest taką oczywistą sprawą, zważywszy na fakt, że Hanka jeździ tylko na rowerze z czterema kółkami (tak, nadal, mimo wielkiej pasji dla dwóch kółek :) i tylko po płaskim i równym (przez jakieś 10 minut), a Franek nie jeździ wcale, bo on zrośnięty jest z hulajnogą. :) Ale od roku mamy fajny wynalazek, który świetnie się spisuje. To przyczepka na dzieci! :) Doczepiamy ją do roweru (Tomkowego, a jakże :)), wsadzamy maluchy i jedziemy. Franek mimo całej swojej trudnej do opanowania ruchliwości siedzi w przyczepce grzecznie i nie próbuje wychodzić. A Hanka upaja się tym, że nikt jej nie każe chodzić. :)

Tym razem zaplanowaliśmy wycieczkę nad rzeką Wey (dopływ Tamizy), która była jedną z pierwszych w Anglii przystosowaną do żeglugi.
Zaczęliśmy w Guilford w Dapdune Wharf. Tam zostawiliśmy auto i ruszyliśmy drogą wiodąca wzdłuż rzeki. Trasa prowadziła najpierw przez miasto - tu byliśmy świadkami przeprawy przez śluzę. Zresztą mieliśmy nawet w tym czynny udział, otwierając i zamykając wrota :)






A potem, gdy już za sobą zostawiliśmy miasto, było tylko piękniej. Mijaliśmy łąki, lasy, mosty,  płynące barki i kajakarzy oraz mnóstwo spacerowiczów... :) 
Cała trasa z Guilford do Godalming liczy 15 mil, my przejechaliśmy mały jej wycinek. Dlatego na pewno tu wrócimy. 
















2 komentarze:

  1. Taka przyczepka to jest absolutnie genialna rzecz! Moja koleżanka swoje dwie pociechy woziła w niej jak w wózku. Mnie też się taka marzy. Ale najpierw muszę sobie kupić rower ;-) Widoki z trasy piękne! Uwielbiam takie zakątki. U nas nad Pilicą też takich nie brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ta przyczepka ułatwia życie :) nasze rowery to stare graty, które Tomek jakoś reanimował, nie wiem, jakim cudem :) widoki piękne i powiem Ci, że jadąc miałam wrażenie, że jestem w Polsce. jakieś krajobrazy i zapachy podobne... poczułam się jak w domu...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 RYŚKA DOMOWA , Blogger