Smalec na opak

Smalczyk  - jak to mówi moja mama. Mój stosunek do niego jest raczej ambiwalentny. Bo, owszem, zjeść z pajdą chleba i ogórkiem kiszonym to lubię. Ale już odstrasza mnie sam proces powstawania i materia, z której jest wykonany. Przyznajcie sami - słonina to nie brzmi dumnie. 






A gdyby tak zostawić walory smakowe, a pozbyć się tej wieprzowej tłuszczowej otoczki? Powiem więcej! A gdyby tak słoninę zastąpić czymś bardzo wartościowym, zdrowym i sycącym?

Czym?! Zakrzyknie jedna z drugim. :) FASOLĄ! - odpowiem. :)

Jestem wielką fanką Marty Dymek i jej portalu jadłonomia.com. Weganką ani wegetarianką nie jestem, ale zdaję sobie sprawę, jak ważne w naszej diecie są warzywa, owoce, orzechy i nasiona. Dlatego na stronę Marty zaglądam regularnie, a na naszej półce stoi jej książka kucharska. Próbuję, co prawda z różnym skutkiem, tę kuchnię roślinną przemycać do naszego jadłospisu.

Pierwszym przepisem, który sprawdziłam był właśnie smalec z fasoli. Dla mnie idealny. P y s z n y! A jego zajadanie pozbawione jest wyrzutów sumienia. Wręcz przeciwnie - jesz i masz świadomość, że robisz dla siebie coś dobrego. :)

Zrobienie "smalcu" to... bułka z masłem i zajmuje jakieś 15 minut. Ja lubię wersję z suszonymi śliwkami, ale na stronie znajdziecie też przepis z jabłkami (omnomnom). :)

Dzieciaki jeszcze się nie przekonały, ale mąż mój, zatwardziały mięsożerca, już tak. Na początku patrzył na "smalec" z pogardą. Dziś, gdy dojrzał go na blacie, zapytał tylko - Smalec z fasoli? - Tak, z fasoli - odpowiedziałam z bojową miną, gotowa odpierać jego szyderstwa (męża, nie smalcu). A on na to - No, przecież już się nie śmieję.

Wy też się nie śmiejcie, tylko spróbujcie! :)

Potrzebujecie:
- puszkę albo 1,5 szklanki ugotowanej białej fasoli
- 2 cebule
- 4 suszone śliwki
- 2 liście laurowe
- po 1 ziarnie ziela angielskiego i jałowca
- 1 goździk
- pół łyżeczki majeranku
- 1/4 szklanki zimnej wody
- łyżkę sosu sojowego
- delikatny olej
- sól, świeżo zmielony czarny pieprz

1. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę, liście laurowe, ziele angielskie, jałowiec i goździk. Dusimy aż cebula będzie złota, następnie wyciągamy przyprawy.
2. Fasolę odsączamy, łączymy z majerankiem, solą, pieprzem, sosem sojowym. Blendujemy na gładką masę.
3. Do powstałej pasty dodajemy cebulę i pokrojone drobno śliwki. Miksujemy delikatnie. Kawałki śliwki i cebuli powinny być wyczywalne.
4. "Smalec" przechowujemy w lodówce. 

P.S. Dziś pierwszy raz wypróbowałam go z nachosami. Bomba! (pewnie też trochę kaloryczna, ale pomyślę o tym jutro ;). Do następnego! :)






2 komentarze:

  1. Strasznie jestem ciekawa jak to smakuje! Zrobię, jak tylko blender naprawimy, bo chwilowo jest niesprawny. Naprawdę smakuje jak smalec? Ja nigdy jakąś wielką fanką smalcu nie byłam, bo nie przepadam za tłustym. Zdarza mi się zjeść, ale żebym sama miała robić, to nie. Moja koleżanka wegetarianka swego czasu robiła smalec z roślinnej Planty i trudno było zgadnąć, że to smalec oszukany.
    A ja bym Ci chciała polecić przepis na pyszne i zdrowe placuszki. Znajdziesz go tu:
    http://www.superstyler.pl/kuchnia/sniadanie-w-15-minut-pyszne-placuszki-bananowo-twarogowe-z-rokitnikiem/
    Wypróbowałam z ciekawości, bo zawsze jakieś lekko zleżałe banany pałętają się u nas po domu. I tak nam posmakowały, że teraz co chwila robię je na śniadanie. Są pyszne z każdym dżemem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co? ja zawsze mam problem ze śniadaniami dla dzieci. naleśniki, racuchy, jajka, kanapki... przyznam, że popadam w tym temacie w rutynę. właśnie wczoraj myślałam o tym, że muszę poszukać jakichś inspiracji śniadaniowych i proszę! :) przepis na pewno wykorzystam, dziękuję! :)
      dla mnie ten fasolowy smalec smakuje jak ten prawdziwy, na chlebie, z ogórkiem, pychota. no ale do zrobienia konieczny jest blender. ja robię zawsze z fasoli z puszki. pewnie mniej to to zdrowe niż taka gotowana fasola, ale zdecydowanie szybsze. zrobienie naprawdę trwa kwadrans. no i zjedzenie tylko chwilę dłużej, nasz już zniknął. :) :*

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 RYŚKA DOMOWA , Blogger