Ryśka Domowa ma rok!

Dla mnie to wielki powód do radości i dumy! Gdy zaczynałam swoją przygodę z blogowaniem, nie byłam pewna, jak to się rozwinie, czy skończy się na pięciu wpisach, czy zapału wystarczy mi na dłużej. :)




Okazało się jednak, że trochę samozaparcia mam! :) W ciągu minionego roku opublikowałam (łącznie z tym) pięćdziesiąt postów, co średnio daje jeden tygodniowo. Wciąż próbuję tak organizować czas, by było ich więcej. Może w tym roku się uda!

Mimo krzyczących nad uchem dzieci, mimo obowiązków domowych, które nigdy się nie kończą, mimo męża, który czasem narzeka, że w wolnej chwili siedzę z nosem w komputerze, znajduję czas, żeby spisać swoje myśli, ocalić od zapomnienia nasze wspólne chwile.

Bo już pomijając te statystyki, liczbę odsłon i użytkowników odwiedzających stronę (wiadomo, że bloger nie chce pisać tylko dla siebie, w innym wypadku pisałby swoje teksty do szuflady, a zdjęcia zamieszczał w rodzinnym albumie), cieszę się, że tworzę dla nas wspaniałą rodzinną pamiątkę. Kiedyś zajrzą tu Hania i Franek i, mam nadzieję, będą mieli niezłą frajdę. :)


Co dało mi prowadzenie bloga?
  • Satysfakcję, że potrafiłam stworzyć i mam miejsce w sieci, które należy tylko do mnie. To ja mam wpływ na wszystko, co się na tej stronie dzieje! :)
  • Pewność i wiarę w siebie! Przekonałam się, że jestem konsekwentna i wytrwała. Że od marzeń potrafię przechodzić do czynów, że chcieć, to móc. Cieszę się, że nie skończyło się tylko na wizjach w głowie i dumaniu "Jak to fajnie byłoby mieć bloga". 
  • Piszę! To moja wielka przyjemność. Niestety, w którymś momencie zapomniana, ale odkryta na nowo. Juhu! :)
  • Fotografuję i utrwalam naszą codzienność na zdjęciach. To moja nowa pasja! :)
  • Zdobyłam wiele nowych umiejętności technicznych potrzebnych do prowadzenia bloga i przygotowywania postów
  • Zaczęłam bardziej interesować się blogosferą i zaglądam na wiele wartościowych blogów, o których do tej pory nie miałam pojęcia
  • Blog jest odskocznią od codziennej rutyny i miejscem, gdzie się spełniam i kreatywnie wyżywam :)
Statystyki mówią, że przybywa mi też czytelników. :) Będzie mi bardzo miło, jeśli czasem zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza! :)

Pozdrowienia! Wasza Ryśka Domowa!









6 komentarzy:

  1. Gratuluję Madziu! Nie jestem konsekwentną czytelniczką Twojego bloga, ale od czasu do czasu czytuję z ciekawością i uśmiechem.

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję, Kasiu! :) miło mi bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Madzit, ja Ci zwyczajnie zazdroszczę tej konsekwencji i wspaniałych przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hala, czego, jak czego, ale konsekwencji to mogłabym się uczyć od Ciebie :)

      Usuń
  4. Taki mały sukces, a tyle radości, prawda? :-) Gratuluję Ci, Kochana, tych pierwszych blogowych urodzin i życzę stu kolejnych! Chylę czoła, że Ci się chce, że masz siłę, że się mobilizujesz, żeby pisać, mimo dwójki dzieci na głowie. To czasem naprawdę niezwykle karkołomne wyzwanie. Kto nie ma dzieci, ten nie wie. Ja miałam takie szczytne plany, że będę pisać na swojego bloga dużo i często, zrobiłam listę tematów, które będę chciała poruszyć i... dopadł mnie jakiś uwiąd intelektualny. Kilka postów mam zaczętych i nijak nie mogę ich skończyć. Nie znalazłam nawet motywacji, żeby blogowy profil na FB założyć. Ciekawe, że bez trudu przychodzi mi pisanie komentarzy na cudzych blogach i robię to z dużą przyjemnością, a dla własnego bloga kilku zdań nie umiem sklecić. Może to wrodzony brak tendencji do ekshibicjonizmu?... A propos - kiedyś wspomniałaś, że znalazłaś mój blog. Miałaś na myśli "Krzesełko"??? Bo kiedyś prowadziłam też "Mono(b)log wewnętrzny", tak bardziej na potrzeby zawodowe, choć posty były dość osobiste. W swoim życiu pisałam różne rzeczy. Od poezji po pozwy rozwodowe ;-) I zawsze słyszałam, że dobrze się mnie czyta. Więc może warto dać samej sobie kopa w tyłek i wziąć się ostro za ten mój blog... Ściskam, Madziu, serdecznie! Bardzo się cieszę, że trafiłam na Twój blog! Zawsze możesz liczyć na mój komentarz i wierne kibicowanie Twojemu pisarstwu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja bardzo lubię Ciebie czytać, więc daję Ci kopa w tyłek (czujesz?:)) i mam nadzieję, że się zmobilizujesz. przysiadłam u Ciebie na krzesełku :), a trafiłam tam chyba z bloga julki rozumek. dzięki za te wszystkie miłe słowa, rosnę! :) ściskam Cię mocno i pisz, pisz, pisz... :) jesteś w tym świetna! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 RYŚKA DOMOWA , Blogger