Nad Biebrzą

Trochę nas tu nie było, ale odbywaliśmy podróż sentymentalną do Goniądza. To legendarna kraina dzieciństwa mojego męża. Jako maluch, a potem nastolatek spędzał tu prawie każde wakacje. O tym miasteczku położonym na Podlasiu opowiada mi odkąd się znamy. To z tych letnich wojaży wzięła się jego miłość do kajaków i kukurydzy. Na gorąco wrzucam trochę zdjęć, więcej napiszę, jak już się rozpakujemy. :)




































2 komentarze:

  1. Pięknie... sielsko-anielsko... Nigdy nie byłam na Podlasiu. Za to mieszkam nad Pilicą, gdzie pejzaż bardzo podobny. I jak tylko moja Rózia podrośnie, będę chciała zabrać ją na kajaki, bo to cudowna sprawa tak sobie płynąć... My na dwa tygodnie ściągnęliśmy do teściów na Śląsk Cieszyński do Górek Wielkich koło Brennej i też tu tak pięknie, choć inaczej niż na równinach. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my bylismy na Podlasiu drugi raz i znowu mialam wrazenie takiej wlasnie sielskosci i zycia, ktore plynie zdecydowanie wolniej. kajakami poplynelismy i bylo cudnie. tez to uwielbiamy:) a ja Cie Daga znalazlam i bylam na Twoim blogu! :) do piora, kobieto! :) bawcie sie dobrze i odpocznijcie pieknie! buziaki!:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 RYŚKA DOMOWA , Blogger