Dzień Mamy!

Od czterech lat maj kojarzy mi się nie tylko z moimi urodzinami, które wypadają właśnie w tym miesiącu, ale przede wszystkim z Dniem Matki i urodzinami Hani, bo od tego momentu mogę mówić o sobie "mama".




Wierzę, że wypełnianie tej roli, to najlepsze, co mi się przytrafiło w życiu. Wiem, brzmi górnolotnie, ale tak właśnie jest. I na nic nie zamieniłabym tych chwil wzruszeń, radości, troski, dumy, czasem frustracji, które dostarczają mi dzieci każdego dnia. Ten wachlarz uczuć jest baaardzo szeroki, wie o tym każda mama.
Macierzyństwo to dla mnie najlepsza lekcja życia i samej siebie.
I jeszcze mój ulubiony cytat, a propos mam, z książki Małgorzaty Musierowicz pt. "Kwiat kalafiora":

Jakoś zaraz przypomniała jej się niedawna scena ze szkolną przyjaciółką mamy. Pani ta odwiedziła mamę i ujrzawszy, jak dawna Milka szoruje wannę, wytrysnęła fontanną współczucia. Mama wtedy roześmiała się, umyła ręce, ucałowała przyjaciółkę z dawnych lat, a potem zrobiła jej kawy. I powiedziała, że owszem, pracy, którą wykonuje, nikt sobie nie ceni. Ale, że ona wcale nie chce, żeby ktokolwiek ją cenił, tę pracę. Dzieci mają prawdziwy dom, mówiła mama, i mogą sobie kwitnąć w jego cieple. Nie ma piękniejszej pracy społecznej niż wychować dziecko na porządnego człowieka, mówiła mama, kategorycznie odmawiając rzucenia tych garów i dzieciaków i zajęcia się pracą zawodową, odpowiadającą jej ambicjom, które to rozwiązanie sugerowała owa koleżanka. Mama oświadczyła, że jej ambicje naprawdę ograniczają się do dzieci. Wychować je, powiedziała, na ludzi szlachetnych i mądrych to o wiele trudniejsze niż pisać w biurze sprawozdania. Koleżanka, która właśnie, pisząc w biurze sprawozdania, realizowała swoje ambicje, obraziła się i znikła z maminego życia. A mama wróciła do szorowania garnków i wanny.

Wszystkiego najlepszego dla Mam, które stoją na posterunku dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, w niedziele i święta. Bo taka ich rola! :)

2 komentarze:

  1. Dzięki, Madziu, za te słowa i ten cytat - wspaniały! Mnie ostatnio jakaś frustracja zaczęła ogarniać, chyba ze zmęczenia, bo już drugi miesiąc mój mąż bardzo intensywnie pracuje, późno wraca, więc ja mam moją "jemiołkę" jeszcze bardziej przyrośniętą... I tak się chyba we mnie odzywa zmęczenie materiału. Ale też uważam, że dzięki macierzyństwu stałam się lepszym człowiekiem, pełniejszym. I czuję wagę swojej macierzyńskiej misji.
    A na pakamera.pl taki celny treściowo plakacik można kupić:
    http://www.pakamera.pl/dodatki-plakaty-ilustracje-obrazy-grafika-mama-rzeczownik-zlota-typografia-nr1544790.htm
    Wszystkiego dobrego, Mamo Ryśko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo ten plakat jest boski! :)
      nie martw sie, wiem dobrze, jak to jest z ta frustracja. moj maz tez pracuje calymi dniami, moja rodzina jest daleko, wiec nawet nie moge prosic mamy czy ktorejs z cioc o pomoc lub chwilowe zastepstwo :( no bywa ciezko. ale do przodu, trzeba sie cieszyc tymi chwilami, bo nim sie obejrzymy nasze dzieci beda mialy swoje dzieci :) sciskam cie! i jeszcze raz wszystkiego dobrego z okazji naszego swieta! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 RYŚKA DOMOWA , Blogger