DecoMorreno nam zapachniało...

Dzień jak co dzień. Herbatka, śniadanko, bajka, gilgoty, kłótnie, ubieranie choinki. No dobra, nie codziennie ubiera się choinkę, ale właśnie dziś wspólnie z Hanką przystroiłyśmy naszą jodłę (Franek jeszcze nie kuma, zamiast ubierać, ściągał, dziwny jakiś, no facet po prostu;)). Nawet sprawnie nam to poszło i zadowolona z siebie byłam niesamowicie. Mój plan, żeby wszystko sobie zorganizować wcześniej i nie biegać z wywieszonym jęzorem na pięć minut przed wigilią, powoli staje się ciałem - pomyślałam.

Dumna i blada robię bilans w głowie: dom ogólnie ogarnięty, okna umyte, dekoracje prawie wszystkie na swoich strategicznych miejscach, no i ta choinka gotowa. Jeszcze tydzień do świąt, a ja już prawie fajrant mam. Normalnie bogini domowego ogniska i Perfekcyjna w jednej skromnej osobie. Mojej:)
Z racji dobrego humoru i swej wspaniałomyślności postanawiam uraczyć dzieci i siebie racuchami. A co! Szybko i smacznie, damy radę. Ciasto mieszam z Frankiem na rękach, normalka. Placki na patelnie pomaga kłaść Hania, nie pierwszyzna. Trochę koślawe, ale ona szczęśliwa. - Rośnie mi pomocnica - myślę.
Smażymy. Najpierw jadę na jedną patelnię, za chwilę wyciągam następną. - Szybciej będzie - postanawiam. Zatracam się w tym racuchowym szaleństwie, nakładam, ściągam, żongluję patelniami, normalnie profeska. Jestem zajebista! Martha Stuart mogłaby się ode mnie uczyć!

Zapominam o bożym świecie i dzieciach, ale po dłuższej chwili przypominają mi o sobie same. - Mamooo, Franek! - to Hanka, która ma w zwyczaju alarmować mnie, gdy jej młodszy brat znajduje się w niebezpieczeństwie (w 99,9 proc. na swoje własne nieświadome jeszcze życzenie i na życzenie chwilowo nieobecnej fizycznie lub duchowo matki).
Odwracam się i nieeeeeeeeeeee!! Jest to widok zaiście poruszający. Mały siedzi sobie w najlepsze na podłodze i wali się po głowie torebką z jej brązową pudrową zawartością. W powietrzu wiruje brunatny pył! Rzut oka na pudełko nie pozostawia złudzeń - Cacao DecoMorreno, extra ciemne, najwyższa jakość... Znowu łup, łup, Franek, lekko zdziwiony, właśnie usypał sobie na głowie pudrowy stożek, który błyskawicznie osuwa się po całym ciele! Pulchną nóżką mizia podłogę i coraz bardziej rozmazuje i tak już wszechobecny EXTRA CIEMNY brązowy pył!! Może nawet zachwyciłabym się tym widokiem - mój syn dumnie siedzący na hałdach kakao prezentuje się nader malowniczo - gdyby nie fakt, że będę musiała to za chwilę sprzątać.

W jednym momencie wszystkie przekleństwa świata cisną mi się na usta, plus w głowie myśl - gdzie jest aparat - odganiam jednak od siebie ten pomysł, bo syn mój już nie widzi na jedno oko. Chwytam zdezorientowanego dzieciaka i usypując kakaową dróżkę biegnę z nim do łazienki. Wiadomo, zrobić porządek. Szybki prysznic i po sprawie. Jestem mile zaskoczona, że tak szybko poszło, najwyższa jakość na szczęście tyczy się też usuwania DecoMorreno z... zewsząd.

Straty w sumie małe, trochę ubrudzona ubieram malucha i sunę do kuchni posprzątać ten krajobraz po bitwie. A tu niespodzianka! Moja starsza córka, kwiat gospodarności, dumna orędowniczka domowego porządku i ładu postanawia wspomóc mamusię w tym procesie i sama już dzielnie wywija miotełką. Wzbijając dookoła tumany kakao! Jeśli jakaś cześć mojej KREMOWEJ kuchni jeszcze przed chwilą nie była EXTRA CIEMNA to teraz właśnie już jest! Zastygam, a moja twarz wyraża cały wachlarz uczuć: od niedowierzania, poprzez wkurw, aż po niemą rozpacz, którą w mig odczytuje moja czteroletnia córka i mówi - No co, mamo, spzątam.

Gdybym była "przenikliwa" jak Coelho, podsumowałabym sytuację następująco: jeśli masz trochę (zasłużonego!) luzu i nadwyżkę wolnego czasu, to wiedz, że wszechświat nie znosi próżni i natychmiast zadziała potajemnie, żeby pokazać ci twoje miejsce w szeregu i udupi cię zajmując pierdylionem bezsensownych czynności.
Ale, że jestem Ryśka to powiem tylko: było się nie wychylać, zrobić kanapki i mieć towarzystwo na oku! I nie uczyć dzieciaka porządku, bo nie wiadomo, kiedy wykorzysta tę umiejętność przeciwko tobie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 RYŚKA DOMOWA , Blogger