Łatwe powroty

Wbiegam po schodach.
Łapię za klamkę i próbuję włożyć klucz do dziurki. Jak zwykle nie mogę trafić. Udaje się za trzecim razem. Otwieram drzwi.
Wchodzę.




Cisza.
Zapalam światło na korytarzu. Wchodzę do kolejnych pokoi i łapczywie omiatam je wzrokiem. Zakładam kapcie, robię herbatę. Siadam na sofie i wyciągam nogi na stoliku.
Za chwilę już spokojnie zaglądam przez wszystkie okna. Podglądam sąsiadów. Sprawdzam, gdzie jeszcze pali się światło, z których kominów kopci się dym. Liczę dachy. Może jakiś przybył.
Wszystko takie normalne, a dla mnie niezwyczajne.
Jestem u siebie. Tylko tyle. Dla mnie tak wiele :)





















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 RYŚKA DOMOWA , Blogger