Zielone Montessori

Odkąd Hania jest na świecie, wakacyjne miesiące spędzamy zaszyte na wsi, z dala od miasta i jego atrakcji. Bo dla nas największą radochą są wsiowe proste rozrywki.



Hanka biega od chałupy do chałupy, bawi się w ogrodzie, podlewa z babcią ogórki i kwiaty, a przede wszystkim korzysta z wolności i tego, że wszędzie blisko i wszyscy się znają.
Ale przychodzi taki moment w życiu homo wieśniakusa, że nabiera on ochoty, by uczesać włosy i zrzucić okołodomowe odzienie. Ba! Nawet pomalować rzęsy! :)

Ostatnie tygodnie to nieustająca Afryka, ale wczoraj padał deszcz, więc uczesaliśmy rzeczone włosy, ubraliśmy się po miastowemu:) i obraliśmy kierunek na Zieloną Górę. Przypomniałam sobie, że w zeszłym roku też przy okazji jakiegoś słotnego dnia wybraliśmy się do Zielonego Montessori. Tym razem również odwiedziliśmy to miejsce.

W samym centrum, na zielonogórskim deptaku, schowana w bramie znajduje się sala zabaw dla dzieci połączona z kawiarnią dla dorosłych.
Od jakiegoś czasu pojawia się mnóstwo takich miejsc z myślą o rodzinach z dziećmi. Uważam, że to świetny trend, bo można spokojnie napić się kawy, zjeść kawałek ciasta, a nasza pociecha bawi się w najlepsze. No i inni goście nie mają pretensji, że może dzieciaki są za głośno, a jakaś mama karmi piersią...

Kawiarnia ma przyjemny, kameralny klimat. Do wyboru, oprócz normalnej klasycznej kawy, orkiszowa i zbożowa (ukłon w stronę mam karmiących i kobiet w ciąży). Ja piłam przepyszną czekoladę, polecam. Miłym bonusem była sącząca się z głośników muzyka - Frank Sinatra, tego się nie spodziewałam.

Sala do zabawy jest nieduża, ale wypełniona ciekawymi zabawkami, głównie marki Melissa and Doug. W Londynie kupujemy je w TK MAXX. Edukacyjne, drewniane, świetnej jakości. Przy okazji ostatniej wizyty kupiliśmy tu zestaw do robienia pizzy, którym Hanka nadal bardzo lubi się bawić. Bo oprócz tego, że zupełnie za darmo (za tę symboliczną kawę, którą pije mama) dziecko może szaleć do woli, to na koniec, jeśli chcemy, możemy "nabyć drogą kupna":) zabawki, z których wcześniej korzystało nasze dziecko. Ciekawa opcja, sprawdzamy, czy dana rzecz rzeczywiście sprawi maluchowi frajdę.

Myślałam, że zajęcie będzie miała tylko Hania, ale dziesięciomiesięczny Franek też świetnie się odnalazł i miał coś do roboty:)

Zielone Montessori prowadzi także warsztaty z robotyki, matematyki, astronomii. Można tu również wypożyczyć gry planszowe.
Moje jedyne zastrzeżenie to wymagające odświeżenia stoliki dla dzieci. A poza tym "jestem na tak!" :)












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 RYŚKA DOMOWA , Blogger