DecoMorreno nam zapachniało...

Dzień jak co dzień. Herbatka, śniadanko, bajka, gilgoty, kłótnie, ubieranie choinki. No dobra, nie codziennie ubiera się choinkę, ale właśnie dziś wspólnie z Hanką przystroiłyśmy naszą jodłę (Franek jeszcze nie kuma, zamiast ubierać, ściągał, dziwny jakiś, no facet po prostu;)). Nawet sprawnie nam to poszło i zadowolona z siebie byłam niesamowicie. Mój plan, żeby wszystko sobie zorganizować wcześniej i nie biegać z wywieszonym jęzorem na pięć minut przed wigilią, powoli staje się ciałem - pomyślałam.
Wycinanki od Ellen

Wycinanki od Ellen

Większość czasu spędzanego w domu Hanka wycina, maluje i wykleja. Mamy naprawdę sporą stertę wszelkiego rodzaju książeczek edukacyjnych, zarówno tych polskich, jak i angielskich. Kupujemy je hurtowo, trochę dostajemy, w każdym razie przewija się tego mnóstwo. I w tej nieprzebranej ilości czasem znajdzie się coś, co mnie zachwyci i sprawi, że sama bawię się jak dziecko:).
Przy okazji naszej ostatniej wizyty w Kew Gardens, w tamtejszym sklepie z pamiątkami, Hania wybrała sobie kolejną książkę, tym razem z dekoracjami świątecznym autorstwa Ellen Giggenbach.


Łatwe powroty

Łatwe powroty

Wbiegam po schodach.
Łapię za klamkę i próbuję włożyć klucz do dziurki. Jak zwykle nie mogę trafić. Udaje się za trzecim razem. Otwieram drzwi.
Wchodzę.


Na świątecznym szlaku

Na świątecznym szlaku

Kew Gardens – nie jestem w tym temacie obiektywna, za to w swym nieustającym zachwycie na pewno nudna :) Kocham to miejsce, i już! Byliśmy tam już wiele razy i wciąż nam mało. A tym razem zobaczyliśmy słynne ogrody we wspaniałej bożonarodzeniowej odsłonie! 




Poczytaj se mamo! :) cz. 1

Poczytaj se mamo! :) cz. 1

Pogoda za oknem jaka jest, każdy widzi. Szaro, deszczowo i do lata daleko. Wieczory rozpoczynają się już chwilę po 16.00 i aż prosi się, żeby zasiąść w fotelu z kubkiem gorącej herbaty, książką i czytać, czytać, czytać...
Bonfire Night

Bonfire Night

Co roku w wieczór piątego listopada niebo nad Anglią rozświetla się od tysięcy fajerwerków. To Bonfire Night albo inaczej Guy Fawkes Night. Tak mieszkańcy Wysp świętują udaremnienie zamachu na króla Anglii i Szkocji, Jakuba I.
Historia sięga nocy z czwartego na piątego listopada 1605 roku, kiedy w Londynie, w podziemiach Parlamentu, znaleziono Guya Fawkesa, który zamierzał wysadzić budynek w powietrze, uśmiercając tym samym, obok króla, członków Izby Lordów.
Spiskowiec został złapany i skazany na śmierć, a wraz z nim pozostali napastnicy, między innymi faktyczni autorzy zamachu Thomas Percy  i Robert Catesby.



Ryśka sportowa

Odkąd pamiętam uprawiam wszelkie sporty. Ćwiczę aerobik i tańczę zumbę. Biegam, chodzę z kijkami, pływam, jeżdżę na rowerze.
Wszystko to głównie we własnej głowie. A w realu to już-już, od jutra, od poniedziałku, od wakacji, od po wakacjach, od nowego roku.
Szczerze podziwiam tych wszystkich zmotywowanych i zdeterminowanych, którzy wstają o piątej rano i spieszą na pływalnię, biegają, ćwiczą asany przy wschodzie słońca...
Też bym tak chciała! Marzę o spalaniu kalorii, wyciskaniu z siebie siódmych potów niczym Demi Moore w "G.I. Jane", przeczołganiu się na treningu z Ewą Chodakowską, Anią Lewandowską i Mariolą Bojarską-Ferenc jednocześnie.

Weekend

Weekend

Lubimy spędzać czas rodzinnie. Już od środy czekam na weekend i zastanawiam się, co będziemy robić, gdzie pojedziemy, co nowego uda nam się zobaczyć, kogo spotkać.
Dni, kiedy zostajemy w domu można policzyć na palcach dwóch rąk :)
W ostatnią sobotę odwiedziliśmy niewielki lokalny The Avenue Vintage and Antique Market, gdzie można kupić starocie i rękodzieło. Tomek wypatrzył piękną lampę sufitową, a Hania dostała dzwoneczek.
Franek

Franek

Chcę zapamiętać każdy szczegół twojej twarzy. Zgrabny nosek, długie jasne rzęsy, delikatnie zarysowane brwi, cudownie gładką cerę i pięknie wykrojone usta.

Świat równoległy

Ostatnio, próbując w przerwie w zakupach zjeść obiad w jednej z meblarskich sieciówek (za reklamę jeszcze mi nie płacą;) dokonałam przełomowego odkrycia.

Farm story

Farm story

Wiem, jak wyglądają koń, kura i świnia na żywo (i jeszcze parę innych zwierząt domowych i hodowlanych :)). Widziałam nie raz, jak doi się krowę, znam smak i zapach mleka prosto od tejże (nie przepadam).

Na grzyby

Na grzyby

W naszej rodzinie wciąż żywa jest anegdota, jak to moja mama i jej siostra wybrały się na grzyby. Same z czworgiem dzieci. W tym dwoje w wózkach.

Zielone Montessori

Zielone Montessori

Odkąd Hania jest na świecie, wakacyjne miesiące spędzamy zaszyte na wsi, z dala od miasta i jego atrakcji. Bo dla nas największą radochą są wsiowe proste rozrywki.

Bieda-makaron z przymrużeniem oka

Bieda-makaron z przymrużeniem oka


Nie lubię wyrzucać jedzenia, ale skłamałabym, gdybym napisała, że mi się to nie zdarza.
Gdy jednak wiem, że w lodówce zaczyna zbierać się zapas, który lada chwila będzie niejadalny, wyciągam wszystko i myślę co by tu z tego ukręcić...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 RYŚKA DOMOWA , Blogger